Thread Contributor: JustaolbrPlotki od Żonglerowiczów
#1
Kwiiiik!!! Świnki i Knurki!!!

W tym wątku będziemy publikować zasłyszane od Was najświeższe ploteczki, które nie są związane z klimatem, ale... nie mniej warte uwagi, niż choćby ciche westchnienia Filcha do bibliotekarki, czy kocie harce szanownej Dyrektorki.  Cool

Dlateeeego... Zapraszamy do śledzenia wątku Big Grin

A pierwszy list z niesamowicie smakowitym kąskiem otrzymałyśmy nie tak dawno, w związku z dziwnymi tajemniczymi intrygami... Zresztą, sami przeczytajcie:


Północ się zbliżała. Puchonka wymknęła się z dormitorium Puchonów i po cichu przemieszczała się korytarzami szkoły. Podczas swojego spaceru, natknęła się na prefekta naczelnego Slytherinu. Zdziwiła się, widząc go tu o tej porze. Starając się wydać jak najmniej dźwięków, zbliżyła się do niego. Schowała się za jedną ze zbroi i obserwowała. Jej oczy rozszerzyły się, gdy zobaczyła, co Ślizgon wyprawia. Schylał się właśnie nad leżącym na podłodze Krukonem. Krukon ten o dziwo nie miał mundurka szkolnego, a różowy kocyk! Był nim calutki okryty. Tylko twarz była odsłonięta, co pozwoliło jej rozpoznać, kto tam leży. Ziutek, jeden z uczniów Ravenclawu smacznie spał w czasie, gdy Czrael malował jego twarz! I to nie byle jak! Robił mu makijaż permanentny! Usta było pomalowane różowiutką szminką, oczy pociągnięte różowiutkim cieniem, nawet kreska była w tym samym odcieniu! Brwi chłopaka też zostały przemalowane w ten kolor! W tej chwili Ślizgon malował mu policzki różowym pudrem! Puchonka otworzyła szeroko oczy i ze strachem obserwowała co się dzieje. Czyżby Czrael miał jakiś ukryty fetysz różu? I czemu akurat Ziutek? Coś między nimi jest? Nie miała pojęcia. Wstrzymując oddech, by się nie zdradzić, czekała na to co się stanie. Gdy prefekt naczelny skończył nakładać róż, przyjrzał się swojemu dziełu z drwiącym uśmiechem, po czym machnął różdżką, a Ziutek odlewitował do swojego dormitorium. Puchonka jeszcze przez kilka minut stała bez ruchu. W końcu stwierdziła, że czas wracać do łóżka. Ostrożnie wróciła do Pokoju Wspólnego Puchonów. Po głowie chodziła jej tylko jedna myśl. Co tu się wydarzyło?

----------------

A Wy jak myślicie? Co się wydarzyło?
Piszcie do nas, a my podzielimy się Waszymi teoriami z Czytelnikami Big Grin
[Obrazek: giphy.gif]
Odpowiedz Przewiń do góry
#2
Heart 
Niczego nie dement'oruje :3 Choć info nie ode mnie ♥ Wolałbym coś bliżej beżu jednak następnym razem Sad
Odpowiedz Przewiń do góry


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości